Rodzinne wakacje nad morzem – ile kosztują

rodzinne-wakacje-nad-morzem-kosztuja

Uwielbiam nasze polskie morze, te szerokie piaszczyste plaże, ten szum fal i tę chłodną wodę. Żałuję, że nie mogę częściej tam bywać. Gdybym tylko mogła z radością bym się nad morze przeprowadziła. Ogólnie jestem typem osoby, która najlepiej odpoczywa na plaży przy szumie fal. Póki nie zostałam mamą nieodłącznym elementem takiego ,,plażingu" były książki. Słońce, plaża, morze, kocyk, książka i ja. To mi wystarczało do szczęścia. Wakacje rodzinne z dziećmi wyglądają już nieco inaczej. Póki dzieci są małe nie mam co liczyć na czytanie książek na plaży ale mimo to naprawdę wspaniale wypoczęłam i cudownie wspominam te wakacje.

 

ile kosztują wakacje nad morzem

 

Rodzinne wakacje nad morzem zaplanowaliśmy na koniec czerwca żeby uniknąć urlopu w pełni nadmorskiego sezonu. Co jak co ale bardzo nie lubię wszechobecnych wtedy tłumów ludzi. I tak obserwowaliśmy przyrost turystów z dnia na dzień. Zawsze więc wybieramy opcję albo tuż przed sezonem albo tuż pod koniec sezonu kiedy to większość knajp, sklepów i innych atrakcji jest już otwarta ale nie ma jeszcze mnóstwa turystów. Zwykle mamy też szczęście co do pogody. Tym razem tylko w dniu naszego przyjazdu pogoda była taka w kratkę trochę słońca trochę deszczu jak i w dniu naszego wyjazdu. W pozostałe dni lato było w pełni i słonko pięknie grzało. Na urlop wybraliśmy sobie małe miasteczko Dziwnów. Jego największym atutem są piękne plaże ,,płasko położone" czyli nie trzeba pokonywać kilkudziesiącu schodów by zjeść na plażę jak to ma np. miejsce we Władysławowie. Inny atut to taki, że całe miasteczko można przejść na piechotę i nie trzeba ruszać auta. 

 

Ile kosztują rodzinne wakacje nad morzem

Tu rzecz jasna wszystko zależy od zamożności i oczekiwań. Napiszę Wam jak to wyglądło w naszym wypadku. Nie jesteśmy rodziną która oczekuje luksusów, średni standarad nam wystarczy. Do przejechania mieliśmy całą Polskę. A, że mamy duży samochód toteż wiele rzeczy mogliśmy ze sobą zabrać. Jednak jako, że to były wakacje toteż postanowiliśmy sobie zbytnio nie żałować ale też bez przesadnych szaleństw. 

Podróż 

Jeździmy dużym vanem na ropę, który jak się okazuje na trasie ma naprawdę rewelacyjne spalanie. Do przejechania mieliśmy 600 km w jedną stronę. Na miejscu raz wybraliśmy się autem na wycieczkę. Na paliwo wydaliśmy nieco ponad 300 zł w tym koszt za przejazd autostradą 18 zł. O dziwo moje dzieci które z natury są anty podróżnicze bardzo dobrze zniosły 7-8 godzinną podróż. 

Nocleg

Mieliśmy wynajęty pokój w domu wczasowym oddalonym o 4 minutki spacerkiem od plaży i bardzo blisko głównego deptaka ale w zacisznej uliczce. Pokój z dwoma podwójnymi łóżkami, stołem z krzesłami, szafą, tv i mini aneksem kuchennym oraz łazienką kosztował nas 100 zł za dobę za całą naszą rodzinkę. Pokój był całkiem przyjemny choć mógłby być trochę większy bo dzieci zajmują wbrew pozorom dużo miejsca. Ale, że mało czasu w nim spędzaliśmy to nie było się o co przyczepić.

Jedzenie

Śniadania robiliśmy sobie w pokoju. Część produktów spożywczych przywieźliśmy ze sobą żeby mieć pod ręką ulubione jedzenie naszych dzieci. To było dobre posunięcie bo w lokalnych sklepach jedzenie było znacznie droższe. Na drugi raz zabierzemy także ze sobą wiecej słodyczy. Niby tu 1zł więcej i tam 1 zł więcej nie robią wielkiej różnicy ale przy tygodniowym pobycie tych złotówek trochę się nazbierało. Obiady jadaliśmy w zawsze ,,na mieście" mieliśmy taką swoją ulubioną knajpę w której zawsze było dużo ludzi bo jedzenie było smaczne i świeże. Zestawy obiadowe kosztowały ok 16 zł za procję, mega pyszna zupa rybna 8 zł, pierogi 9 zł, danie ze świeżą smażnoną rybą ok. 30 zł Patrząc, że cena 100 gram świeżej ryby w zależności od rodzaju ryby wachała się między 5,5 zł a 8,5 zł Kolacje czasem jadaliśmy w pokoju czasem w kanjpce. Rzecz jasna nie można zapomnieć o codziennej procji lodów. Te kręcone z automatu kosztują od 5 do 8 zł Oczywiście ja wielka fanka ryb pod każdą postacią nie mogłam sobie odmówić świeżej wędzonej ryby. Za trzy rybu turbota, dorsza i makrelę zapłaciliśmy 30 zł. Średnio na dzień wydawaliśmy nieco ponad 100 zł na jedzenie. 

Atrakacje

W samym Dziwnowie nie znaleźliśmy dla siebie żadnej atrakcji poza plażowaniem, które bądź co bądź było dla nas najważniejsze. Jednak wybraliśmy się na wycieczkę do pobliskich Międzyzdrojów gdzie zwiedziliśmy :

 

Piękne molo na które wstęp jest darmowy

molo międzyzdroje

molo Międzyzdroje

 

Aleję gwiazd także darmową

Aleja Gwiazd

 

Dom do góry nogami bilety 10 i 8 zł

Nie spodziewałam się, że jak tam wejdziemy to błędniki zaczną nam wariować. Ciężko było tam prosto ustać. W głowie się kręciło jak na karuzeli. Sam domek wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Jest mały, jedno pomieszczenie na górze salon z aneksem kuchennym i jedno na dole z pokojem dziecięcym. Zejście po schodach to było nie lada wyzwanie. 

Dom do góry nogami Międzyzdroje

dom do góry nogami

 

Muzeum Figur Woskowych bilety 15 zł dorośli 12 zł dzieci

Bardzo fajna atrakcja dla dzieci i dorosłych. Są postacie z filmów, bajek jak i dziwne osobliwości. Warto się tam wybrać zwłaszcza, że muzemu co jakiś czas zmienia ekspozycję. Osobiście byłam tam pierwszy raz jakieś 10 lat temu i teraz wszystko wyglądało inaczej. Zuzi ogromnie się podobała ta atrakcja. 

muzeum figur woskowych międzyzdroje

muzeum figur woskowych Międzyzdroje

Muzeum figur woskowych

 

Zagrodę Żubrów bilety 6 i 4 zł

Niewiele jest okazji by zobaczyć na żywo Żubra więc postanowiliśmy się wybrać do zagrody która jest położona w lesie ok 3 km od Międzyzdroi. Wszędzie pisze, że do zagrody trzeba iść przez las 1,5 km ale ta odległość jest znacznie większa tak z 2,5 km w jedną stronę. Idąc tam dzieciom jeszcze dopisywały humory mimo, że było gorąco. Ale droga powrotna już nie była tak wesoła. Ola jechała w swojej spacerówce i gdyby wózek miał mniejsze kółka to nie byłby szans go pchać przez tak długi odcinek nierównej leśnej drogi. I tak były momenty że musiałam się namęczyć żeby wózek pchać po piachu. W samej zagrodzie poza Żubrami można zobaczyć jeszcze dziki i jelenie. Nie mniej mimo tych trudności warto się tam wybrać.  

zagroda żubrów międzyzdroje

zagroda Żubrów

 

– Pamiątki

Nie ma wakacji bez pamiątek. Zazwyczaj praktykuję zakup przydatnych pamiątek. Ale już tradycyjnie kupiłam wakacyjny kubek, magnes na lodówkę oraz otwiercz do butelek. Sobie kupiłam dwa t-shirty plus chustę. Dzieciom kilka zabawek głównie plażowych. Dodatkowo Zuzi zegarek oraz kamizelkę co prawda taką jesienną ale cena była rewelacyjna no i sama kamizelka bardzo ładna. Tu wydaliśmy nieco ponad 100 zł

 

Jednak najlepsze i najbardziej wartościowe a wręcz bezcenne są rodzinne wspomnienia z bardzo udanych wakacji. Wspaniale spędziliśmy czas w czwórkę. Plaża to było nasze ukochane miejsce. Dzieci za każdym razem protestowały gdy wracaliśmy z plaży bo było im mało. Olę mogę śmiało zapisać do klubu morsa bo ciągle bez względu na pogodę pchała się do morza. 

 

 

 

A Wy gdzie jedziecie w tym roku na wakacje ? A może tak jak my urlop macie już za sobą ? Jakie pamiątki najchętniej przywozisz z wakacji ?

 

***

Jeśli chcecie pozostać ze mną w kontakcie zapraszam na blogowy fan page, gdzie często bywam, zawsze wrzucam powiadomienia o nowych wpisach i piszę o tym co u nas słychać. Zajrzyj także na instagram.  A jeśli treści tutaj znalezione uważasz za wartościowe koniecznie zostaw komentarz.

Pozdrawiam Aga

 

 

Udostępnij ten postShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on Pinterest
Tagi: ,